Echo - Spinningu 

 | Główna | Biografia | Porady | Metody | Przynęty | Warsztat |  |Nauka | Galeria | VENDI | ZOPZW | Linki | ABC Spinningu |Kontakt  

NAUKOWO O SPINNINGU

I. Pobicie, potoczne (stosowane głównie w odniesieniu do metody spinningowej) określenie brania - ataku ryby na sztuczną przynętę. Pobicie odczuwalne jest na wędzisku jak delikatne uderzenie, zatrzymanie przynęty, reakcją powinno być natychmiastowe zacięcie. Wędzisko, zbieżny kij, pierwotnie wykonywany w całości z leszczyny, bambusa lub innych gatunków drewna, później składający się z dwu lub więcej części łączonych.

Przełomowym etapem w produkcji wędziska było wprowadzenie włókna szklanego, początkowo w postaci pręta, następnie rury. Zastosowanie włókien węglowych, borowych oraz ich kompozycji pozwoliło na produkcję wędzisk nie tylko mocniejszych i sztywniejszych, ale również dłuższych i lżejszych.

Współczesne wędziska dzielą się na 2 kategorie: wędziska składane, łączone kielichowo, oraz teleskopowe (kilku- lub kilkunastoczęściowe). Wg Regulaminu Amatorskiego Połowu Ryb minimalna długość wędziska musi wynosić 30 cm.

II. Sztuczna przynęta, ogół przynęt wędkarskich wykonanych z metali, gumy, tworzyw sztucznych, piór i in. materiałów, umieszczonych bezpośrednio na haczyku (mucha, twister) lub uzbrojonych w kotwiczkę (błystka, wobler). Sztuczna przynęta służy przede wszystkim do połowu ryb drapieżnych metodą spinningową oraz ryb łososiowatych i niektórych innych gatunków metodą muchową. Przynęta, to ogół pokarmów i przedmiotów (przynęty sztuczne) stosowanych przez wędkarzy do skutecznego wabienia ryb. Stosowany jest podział na przynęty sztuczne i naturalne. Przynęty sztuczne - to głównie przynęty spinningowe (błystki, twistery, woblery itp.) i muchy (muchy suche, mokre, nimfy itp.).

III. Ripper, w wędkarstwie sztuczna przynęta spinningowa, wykonana z gumy lub miękkiego tworzywa, w kształcie rybki z dość dużą poprzecznie usytuowaną płetwą ogonową, która w trakcie holowania przynęty powoduje jej boczne wahania będące głównym elementem wabiącym.

IV. Prowadzenie przynęty, kontrolowanie ruchu przynęty w wodzie (dotyczy to głównie przynęt spinningowych). Prowadzenie przynęty polega na umiejętnym przeciąganiu przynęty pomiędzy roślinnością i zaczepami w taki sposób, aby poruszała się naturalnie na żądanej głęb.

V. Główka, w wędkarstwie, ciężarek, najczęściej niecentryczny, w kształcie małej rybiej główki, stosowany w metodzie spinningowej, pozwalający na wykonywanie dalekich rzutów i głębokie prowadzenie przynęt. Główka dopinana jest zwykle przy pomocy agrafki tuż przed przynętą spinningową do żyłki lub rzadziej przez potrójny krętlik jako obciążenie boczne. Zakończenie haczyka (trzonka) pozwalające na jego trwałe przywiązanie do żyłki. Stosowane są dwa rodzaje główek: płaska, zwana łopatką i pętlowa, zwana oczkiem lub uchem.

VI. Błystka, sztuczna przynęta używana przy połowie ryb drapieżnych metodą spinningową. Błystki wykonywane są w trzech podstawowych typach: wahadłowe, obrotowe (wirowe) i morskie (pilker).

Błystki wahadłowe (wahadłówki), zwane przez wędkarzy blachami, wykonywane są z kawałka specjalnie wyprofilowanej blachy o wydłużonym kształcie, w której na obu końcach są wywiercone otwory - jeden do umocowania haczyka lub kotwicy, drugi do mocowania żyłki poprzez kółko i krętlik. Profilowanie błystki wahadłowej ma na celu wprowadzenie jej w ruch wahadłowy (przypominający ruch ryby) w czasie ściągania, co ma sprowokować atak drapieżnika.

Błystki obrotowe wykonane są z kilku elementów umieszczonych na wspólnej osi z drutu. Błystka obrotowa składa się najczęściej z paletki (skrzydełka), korpusu (ciężarka) i kotwicy (rzadziej - haczyka). Głównym elementem jest paletka, która podczas ściągania wykonuje ruchy wirowe wokół osi błystki, co ma sprowokować drapieżnika do ataku.

Błystki morskie (pilkery) są odmianą błystki wahadłowej, wykonanej najczęściej jako odlew, i nie są profilowane, dzięki czemu nie wykonują w wodzie ruchów wabiących. Bardzo podobne do błystek morskich są błystki podlodowe, które można wyjątkowo spotkać w postaci profilowanej

VII. Przebłyszczenie, w wędkarstwie określenie stosowane w odniesieniu do akwenu, w którym ryby nie atakują przynęt sztucznych (błystek). Pogląd ten, nie potwierdzony wystarczająco faktami, oparty jest na twierdzeniu, że częste stosowanie takich samych przynęt sztucznych w danym łowisku powoduje brak zaciekawienia nimi ryb, a co za tym idzie - brak brań.

VIII. Łowisko, w wędkarstwie (morskim lub śródlądowym) obszar wodny, na którym prowadzone są połowy ryb przez wędkarzy metodą spinningową lub inną.

IX. Twister, sztuczna przynęta spinningowa wykonana z bardzo miękkiej gumy w różnych kolorach i wielkościach, w postaci karbowanego walca z płaskim ogonkiem w kształcie litery C.

X. Kotwiczka, w wędkarstwie, podwójny, potrójny lub rzadziej poczwórny haczyk wędkarski. Kotwiczki podwójne wykonywane są z jednego odcinka drutu zgiętego w połowie na kształt oczka i zakończonego po obu stronach haczykami. Rozstaw grotów kotwiczki podwójnej może wahać się w przedziale 90-180°, standardowo wykonuje się je o rozstawie 120°. Kotwiczka potrójna powstaje z dołączenia na stałe do jednego lub obu razem ramion kotwiczki podwójnej haczyka. Rozstaw grotów kotwiczki potrójnej wynosi 120°. Kotwiczka poczwórna (obecnie rzadko spotykana) jest połączeniem dwu kotwiczek podwójnych o rozstawie 90°.

XI. Słuchanie wody

Ryby reagują na wszelkie sygnały, począwszy od wibracyjnych odbieranych linią boczną, po przez bodźce wzrokowe, smakowo-zapachowe oraz słuchowe. Jak każdy wędkarz bardzo często znajduję czas na przemyślenia związane z wędkarstwem a szczególnie z ulubioną przeze mnie metodą jaką jest spinning.
Również w domu, w tak zwanym wolnym czasie, otwieram pudełka z przynętami, biorę je do ręki i się nim przyglądam. Zdarza się, że zabieram przynęty do domowego laboratorium jakim jest łazienka a raczej stojąca w niej wanna.

Obserwacja pracy przynęt często prowokuje mnie tak samo jak drapieżnika, dla którego są przeznaczone. Oczywiście nie rzucam się z otwartą paszczą na płynące przynęty ale przeprowadzam szczegółowe obserwacje i dokonuję różnych przemyśleń. Niejednokrotnie przykładałem ucho do krawędzi wanny by usłyszeć jak pracują w zanurzeniu. Ostatnio znalazłem w domu stetoskop, który okazał się niezwykle przydatnym przyrządem do diagnostyki słuchowej. Żona oczywiście obserwuje moje poczynania i z pobłażaniem się uśmiecha. Ja jednak nie bacząc na uśmiech MonaLizy z miną naukowca, kandydata godnego otrzymania nagrody Nobla - robię swoje.

Poczynione obserwacje doprowadziły do dokonania klasyfikacji poszczególnych przynęt a z wynikami z tych "naukowych" eksperymentów chcę podzielić się z czytelnikami. Nie jestem oczywiście ichtiologiem a tym bardziej rybą i nie potrafię stwierdzić jak ryba odbiera poszczególne dźwięki, natomiast są przynęty, których praca odpowiada mi bardziej a inne mniej. Przynęty w wodzie zachowują się różnie. Niektóre wydają chrzęsty, stuki jak u kowala, a niektóre potrafią szumieć jak okręt podwodny. Najciekawsze dźwięki, moim zdaniem, wydają obrotówki i wszelkie tandemy, w skład których wchodzą. Praca ich powoduje ciekawy, jednostajny szum, który zapewne powoduje duże zainteresowanie każdego drapieżnika przepływającą przynętą. Z resztą ten typ przynęt jest ukochaną przynętą setek tysięcy spinningistów na całym świecie.

I słusznie, bowiem rzadko która przynęta oddziaływuje tak mocno na linię boczną po przez wytwarzane wibracje jak i prowokuje wzrok ryby.
Inne odgłosy jednak usłyszymy przy błystkach obrotowych typu vibrax, które dodatkowo co jakiś czas dzwonią. Obawiam się, że te dzwonki odstraszają niektóre gatunki ryb m. innymi okonia, który za zwykłą obrotówką wyjdzie na brzeg a w przypadku vibraxa może po prostu się przestraszyć. Z mojej praktyki w każdym razie wynika, że tak jest.

Następną przynętą o ciekawym, niestandardowym dźwięku jest "bliźniak". Jest to wahadłówka, która "chodzi" głęboko i swoim zachowaniem powinna przyciągnąć uwagę przede wszystkim szczupaka a może i suma ( zainteresowanych konstrukcją bliźniaka odsyłam do artykułu p.t. Tandem inaczej).
Z metalowych przynęt testowałem również cykady, które wydają przy bardzo agresywnej akcji terkocący szum a poza tym: jak one wspaniale wibrują wodę.

Pod względem wydawanych dźwięków przetestowałem oczywiście amerykańskie huggery i właśnie podczas ich słuchania doszedłem do bardzo istotnych wniosków związanych z prowadzeniem tej doskonałej z resztą przynęty.
Absolutnie nie wolno ich prowadzić w sposób ciągły czy nawet podobny do prowadzenia woblerów (po kilka metrów za jednym podciągnięciem). Huggery wymagają krótkich, wręcz kilkucentymetrowych pociągnięć z przerwami trwającymi kilka czy kilkanaście sekund. Wmontowane kulki wydają bardzo intensywne odgłosy podobne do lotu ciężkiego bombowca, które przy ciągłym prowadzeniu mogą spowodować wręcz odwrotny skutek od zamierzonego. Dzwoniące kulki mają tylko zwrócić uwagę na przynętę a nie odstraszać potencjalnego drapieżnika. Obawiam się, że nawet szczupak będzie wolał zagłębić się w dnie, niż dokonać ataku na prowadzonego non stop huggera.

Pozostałe przynęty, szczególnie wszelkiego rodzaju sylikonowe cudeńka - moim zdaniem- nie wydają na tyle zauważalnych dźwięków, które byłyby istotne lub ważniejsze od innych zalet, które same w sobie posiadają. Co prawda kopyto przy bardzo szybkim ciągnięciu wydaje cichy szum ale ta przynęta jest skonstruowana do innego typu prowadzenia niż prób bicia rekordów szybkości. Niestety, nie testowałem spinnerbaitów, których po prostu nie posiadam. Przypuszczam jednak, że muszą być cudowną przynętą od strony hydroakustycznej. Może kiedyś...

Reasumując muszę przyznać, że te moje badania nie są pełne i mają charakter wybiórczy. Nie można ich traktować całkowicie bezkrytycznie, bowiem warunki domowe to nie to samo co środowisko naturalne. A poza tym chciałem zwrócić uwagę na zmysł słuchu, który dla wielu ryb jest istotnym elementem prowokującym

Ryby reagują bowiem na wszelkie sygnały, począwszy od wibracyjnych, odbieranych linią boczną, po przez bodźce wzrokowe, smakowo-zapachowe a na słuchowych kończąc.
W przypadku zmysłu słuchu doszedłem do wniosku, że przynęty mogą ryby albo sprowokować, albo odstraszyć.

Mimo, że od wędkarza zależy bardzo wiele to pamiętajmy, że koncepcja przynęty idealnej nie istnieje a ostatnie słowo należy zawsze do ryby i tę życiową prawdę należy wziąć sobie do serca.

 ----------------------------------------------------------------------------------

 

HTML by TAURUS © 2002 -2004